„Po co to robisz?” — jak niezrozumiałe projekty prowadzą do sukcesu i spełnienia artystycznego.

„Po co to robisz?”

To chyba jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszy osoba tworząca coś z pasji.
Filmy. Muzyka. Taniec. Zdjęcia. Pisanie. Projekty artystyczne.

„Po co to nagrywasz?”
„Co chcesz tym osiągnąć?”
„Ale dlaczego właściwie to robisz?”

I bardzo często te pytania nie wynikają ze złych intencji. Czasami po prostu pochodzą od osób, które nigdy nie czuły potrzeby tworzenia. Które nie znają potrzeby ekspresji artystycznej. Nie rozumieją, że sztuka nie zawsze powstaje po coś praktycznego. Czasem powstaje dlatego, że musi powstać.

Bo twórczość jest sposobem wyrażania siebie.
Sposobem opowiadania historii.
Budowania emocji.
Wpływania na ludzi i ich sposób patrzenia na świat.

Przecież nikt nie pyta reżysera, po co tworzy filmy. Tak samo jak nikt nie pyta pisarza, po co pisze książki. Sztuka istnieje od zawsze właśnie dlatego, że ludzie mają potrzebę tworzenia i dzielenia się swoim wnętrzem z innymi.

A jednak kiedy tworzymy „na własną rękę”, szczególnie na początku, często spotykamy się z niezrozumieniem.

Niezrozumienie potrafi zniechęcić

Nie będę udawać, że takie komentarze są całkowicie obojętne. Nie są.

Kiedy wkładasz serce w projekt, a ktoś pyta tylko: „Ale po co?”, pojawia się dyskomfort. Czasem nawet zwątpienie. Szczególnie kiedy słyszysz to regularnie albo od osób z najbliższego otoczenia.

Bo naturalnie chcemy być rozumiani.
Chcemy czuć, że to, co robimy, ma sens również dla innych.

Ale z czasem zrozumiałam coś bardzo ważnego:

Nie każdy musi rozumieć naszą drogę, żeby ta droga miała sens.

I to był moment przełomowy.

Projekty, których nikt nie rozumiał, stworzyły moje portfolio

Tworzyłam filmy i projekty artystyczne z pasji. Bez gwarancji sukcesu. Bez pewności, że ktokolwiek to doceni. Po prostu czułam, że chcę to robić.

Dla części osób było to „dziwne”, niezrozumiałe albo niepotrzebne.

A później wydarzyło się coś, czego wiele osób nie przewiduje na początku twórczej drogi.

To właśnie te projekty stały się moim portfolio.

To dzięki nim zaczęłam pojawiać się w miejscach, w których zawsze chciałam być. Dzięki nim dostałam możliwość udziału w naborach dla artystów. Dzięki nim zostałam zauważona i doceniona.

I nagle okazało się, że za projekty podobne do tych, które kiedyś tworzyłam wyłącznie z pasji, zaczęłam otrzymywać wynagrodzenie.

To był moment, w którym pytanie „po co?” nabrało zupełnie innego znaczenia.

Wytrwałość ma ogromne znaczenie

Bardzo często widzimy tylko efekt końcowy czyjegoś sukcesu. Nie widzimy lat tworzenia „bez sensu”. Lat eksperymentowania. Lat bycia niezrozumianym.

A przecież praktycznie każda twórcza droga właśnie tak wygląda.

Najpierw tworzysz coś, czego nikt nie rozumie.
Potem uczysz się poprzez działanie.
Budujesz własny styl.
Portfolio.
Doświadczenie.
Relacje.
Środowisko.

I dopiero po czasie pojawiają się efekty, które dla innych zaczynają wyglądać jak „sukces”.

Tylko że ten sukces bardzo często został zbudowany właśnie na tych momentach, które wcześniej wydawały się „bez sensu”.

Nie każdy feedback powinien definiować twoją wartość

To nie znaczy, że należy ignorować każdą opinię. Wręcz przeciwnie — wartościowy feedback potrafi być niezwykle motywujący i rozwojowy.

Gdyby nie osoby, które powiedziały mi, że moja twórczość jest dla nich sztuką, że coś w nich poruszyła albo zmieniła ich sposób myślenia, prawdopodobnie wiele razy byłoby mi trudniej iść dalej.

Dobry feedback jak i konstruktywna krytyka ma ogromną wartość.

Ale równie ważne jest zadanie sobie pytania:

Czy opinia tej konkretnej osoby naprawdę powinna mieć wpływ na moje poczucie wartości i kierunek, w którym idę?

Bo jeśli ktoś kompletnie nie rozumie świata, który tworzysz, nie interesuje się nim i sam nigdy nie działał w tej przestrzeni — to może jego niezrozumienie nie jest wyznacznikiem jakości twojej pracy.

Nie każda opinia jest równie ważna.

I nie każdej trzeba nadawać taką samą moc.

„Nie każdy musi rozumieć twoją twórczość. Wystarczy, że ty rozumiesz, dlaczego ją tworzysz.”

Twórz mimo wszystko

Dzisiaj wiem jedno: gdybym wtedy przestała tworzyć tylko dlatego, że ktoś tego nie rozumiał, nie byłabym w miejscu, w którym jestem teraz.

Nie byłoby portfolio.
Nie byłoby projektów.
Nie byłoby możliwości.
Nie byłoby rozwoju.

Dlatego jeśli tworzysz coś, co jest dla ciebie ważne — nie rezygnuj tylko dlatego, że ktoś jeszcze nie widzi w tym sensu.

Czasami rzeczy najbardziej niezrozumiałe na początku stają się później fundamentem całej przyszłości.

A najważniejsze pytanie nie brzmi:
„Czy inni rozumieją, po co to robisz?”

Tylko:

„Czy ty sam/a wiesz, dlaczego to robisz?”


Obserwuj Mnie po więcej!

Chcesz dołączyć do naszej społeczności kursów online i zainwestować w siebie?

Sprawdź Nasze kursy i lekcje:

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Scroll to Top